jak wybrać pierwsze buty

Pierwsze buty dla dziecka

Pierwsze buty dla Julii to było u mnie nie lada wyzwanie. Skoro już zaczęła biegać niczym Korzeniowski to przyszła również pora na pierwsze buty. Swoje pierwsze kroki stawiała albo w skarpetkach albo w attipasach, czyli takich skarpetkach tylko z gumową podeszwą. Jednak, gdy zaczęła już wychodzić na podwórko należało kupić jej normalne buty, bo o ile w lato na boso problemu nie ma to jednak w chłodniejszy sezon boso sobie nie polata.

Pierwsze buty jakie wybrać

Jak wiecie rynek butów jest ogromny. A ceny zróżnicowane, jednak ma tu rację buty powszechna teoria, że za jakość trzeba zapłacić. Dlatego też, nie warto decydować się na promocyjne i okazyjne buty za 15zł. Które może i wyglądają mega słodko, ale jednak swoich zadań nie spełniają zupełnie. Warto przy tym wspomnieć o sporym micie panującym jeszcze w umysłach niektórych osób, iż but dla dziecka musi posiadać sztywny zapiętek i wysoką cholewkę. MIT MIT MIT! Wyobraźmy sobie, że ciągle chodzimy w sztywnych butach narciarskich, czy na pewno jest nam w nich wygodnie? Chyba nie… Stopa do prawidłowego rozwoju potrzebuje swobody! Dlatego też, o ile nie macie innych zaleceń od ortopedy, nie stosujcie takich butów u swoich pociech. Tak ja wiem, że kiedyś takie nosiliśmy, ale to wcale nie było dla naszych stóp dobre.

Pierwsze buty – mit zapasu

Gdy wybierałam buty dla dziecka, słyszałam często, że lepiej kupić but z zapasem. Owszem, o ile w ubrankach taka zasada ma rację bytu to już jeśli chodzi o obuwie – nie bardzo. Tu najważniejsze jest dobre dopasowanie buta do stopy. Zdaję sobie sprawę z tego, że rosnące dziecko potrzebuje par butów dość sporo i  suma summarum uzbiera się z tego niezła kwota, ale czy warto oszczędzać na zdrowiu i wygodzie? Czy nie lepiej jest zapobiegać problemom niż je leczyć. Podczas stawiania pierwszych kroków, dzieci nabywają umiejętność chodzenia. I tak w za małych butach paluszki będą się podkurczać i może być ciężko się potem od tego odzwyczaić. Natomiast w za dużym obuwiu nie będzie miała stabilności i będzie w nim “latać. To może kształtować niewłaściwą postawę i nieodpowiedni ruch stopą. Najlepiej więc jest udać się do sklepu, gdzie będzie można przymierzyć obuwie, lub zaopatrzyć się w miarkę, która nie jest droga a posłuży długo.

Pierwsze buty – elastyczna podeszwa

Obuwie dla dzieci jakoś od zawsze kojarzyło mi się z twardą sztywną podeszwą, co okazało się kolejnym mitem. Ma być ona miękka i pracować razem ze stopą dziecka. Ma się z nią wyginąć i razem z nią “chodzić”. Więc zanim zdecydujecie się na zakup konkretnej pary butów, weźcie jednego z nich do ręki, tak aby palcem wskazującym obejmować buty na wysokości palców a kciukiem piętę. Teraz spróbujcie na przemian przekręcać podeszwę i ją zgiąć. Jeśli podeszwa współpracuje to trafiliśmy na buciki idealne. Teraz kolejny test – zobaczmy, w którym miejscu się podeszwa zgina. Jeśli na środku – odłóżmy buty s powrotem na półkę sklepową. Dobry but to taki, w którym miejsce zgięcia przypada na pierwszą 1/3 podeszwy (to mniej więcej na tej wysokości, jakbyśmy wspięli się na palce).

Jeśli jesteśmy przy wyginaniu buta to warto również sprawdzić kolejną rzecz. Oprzyj but o podłoże i przytrzymaj tak jakby to dziecko stawało na paluszkach, bądź próbowało bawić się w bucie kucając. Sprawdź miejsce zgięcia buta, ale tym razem nie na podeszwie a materiale, z którego jest wykonany. Jeśli posiada on rzepy bądź wiązania sprawdź czy to miejsce zgięcia nie przebiega na nich bądź tuż nad mini. Chodzi tu przede wszystkim o to, aby but w momencie zgięcia stopy nie uwierał jej w żaden sposób. Nikt chyba nie lubi niewygodnych butów, prawda?

Pierwsze buty – sprawdź ich szerokość

Tak wiem, trochę tego dużo, ale jeśli coś kupować to warto to zrobić przemyślanie. Tym bardziej, że dobre buty nie kosztują wcale mało. Więc o co chodzi z tą szerokością? Nie znajdziecie informacji raczej o niej na stronach producentów, ale widać to gołym okiem patrząc na konstrukcję obuwia. Te dobre buty powinny być szersze w przedniej części, tak, aby małe paluszki nie były w nich ściśnięte, a miały swobodę. Dlatego też nie kierujcie się tutaj modą, ścięte w szpic na wysokości palców nie będą dobrym wyborem. Oczywiście stopa w bucie nie może latać. Ciasno powinno być po środku buta, gdyż to tam but trzyma stopę w ryzach. Im ciaśniej tym lepiej, gdyż stopa ma być stabilna i to właśnie to zwężenie na środku buta to gwarantuje. Stopa nie może latać na boki w bucie, ma być stabilna i to właśnie to zwężenie po środku to gwarantuje. Odpowiednio wyprofilowany but sprawia, że stopa nie rozpłaszcza się, a to zapobiega późniejszemu powstawaniu płaskostopia. Pamiętajcie profilaktyka przede wszystkim.

Buty używane jako pierwsze buty

No a co z butami po starszym bracie, czy też zakupionymi okazyjnie na wyprzedażowych grupach po innych dzieciach? Jestem zdecydowanie na nie. Dlaczego? Pamiętajmy, że but dostosowuje się do stopy podczas jego użytkowania. Każda stopa jest inna i na prawdę nie zalecane jest noszenie butów po kimś, gdyż nie będzie on miał okazji dostosować się do nóżki naszego dziecka. Dostajemy go więc z całym “spadkiem”. Lepiej kupić nowe i mieć pewność, że wybieramy dla dziecka to co najlepsze. Zdaję sobie sprawę, że takie obuwie to spory wydatek, jednak bardzo często można trafić na naprawdę fajne promocje i kupić coś w okazyjnych cenach.

Mała stópka rośnie szybko i tak samo szybko się zmienia. Obserwuj więc jej wzrost i kontroluj wielkość. Ogólne zasady co do częstotliwości wymiany buta to od 1 roku do 3 lat to co około 2 miesiące. Od 3 do 6 lat wymieniamy co około 3-4 miesiące. Natomiast od 6 do 10 lat przeważnie następuje to co 4-5 miesięcy.

Mała stópka rośnie średnio ok. 1 cm rocznie, dlatego na wszelki wypadek mierz ją co 3 miesiące. Optymalny zapas w bucikach to ok 7mm – czyli dokładnie o tyle maksymalnie powinna być dłuższa wkładka bucika od długości stopy. Wiem, że od tego może Was już rozbolała głowa, a część nie dotrwała do końca, jednak warto wybrać pierwsze buty świadomie. Niż potem żałować i leczyć skutki niewiedzy i niedopatrzenia.